Blog > Komentarze do wpisu
Wstyd

W przerwie zimowej dobiegającego końca sezonu piłkarzem Śląska Wrocław został Benjamin Imeh. W ostatnim czasie piłkarz stał się ofiarą niespotykanej rasistowskiej nagonki ze strony ludzi mieniących się kibicami wrocławskiego klubu.

Sprawa jest świeża, i należy o niej głośno mówić. Znani ze swych uprzedzeń, powiązani z wrocławską Ligą Polskich Rodzin, liderzy fanatyków Śląska od początku nie byli zadowoleni z obecności w drużynie ciemnoskórego piłkarza. Jednak na początku brakowało im tych, pełnych hipokryzji, argumentów, które przyszły w trakcie trwania rundy wiosennej.

Wszystko zaczęło się od niewykorzystanego karnego w meczu z Górnikiem Polkowice. Ten "sportowy" argument uwolnił falę nienawiści do Imeha. Choć prawdą jest, że Nigeryjczyk do tamtej pory nie zdobył dla wrocławian żadnej bramki, to na pewno nie był najsłabszym punktem drużyny. Wątpię jednak, by margines społeczny zasiadający na trybunach stadionu przy ulicy Oporowskiej był w stanie obiektywnie ocenić grę jakiegokolwiek, a tym bardziej ciemnoskórego piłkarza. Rozpoczęła się więc nagonka i szukanie "kwitów" na Nigeryjczyka.

Po tym jak w Opolu, w czasie rozgrywanego przy silnych opadach meczu z Odrą, strzał Imeha zatrzymał się w kałuży deszczu na linii bramkowej, jedna ze stadionowych gadzinówek, Fan Śląsk, opisała zdarzenie w następujący sposób:

Jak zwykle gamoniem okazał się Murzyn. Tym razem Imeh tak strzelał do pustej bramki, że piłka stanęła w błocie. Gdyby uderzał piłkę półgórną, wpadłaby do siatki jak nic. Ale grając na nawierzchni nasiąkniętej wodą po ulewie, gdzie piłka czasami stawała w miejscu, w czarnym łbie myśl że może się to zdarzyć przed bramką nie zakiełkowała.

W relacji Fan Śląska poświęconej spotkaniu Polkowice-Śląsk (tego, w którym Imeh nie wykorzystał karnego) znalazł się z kolei następujący fragment:

- Do Murzynów się strzela, a nie daje im strzelać! – stwierdził „KP” jeden z większych wrogów ludzi o odmiennym kolorze skóry widząc w okienku TV co nawyczyniał Murzyn. „KP” jednocześnie wzniósł toast za zdrowie pewnego osobnika, który od 62 lat i 7 dni nie żyje, jednak do dziś jest kojarzony z czystością rasową.

Gdy zabrakło argumentów opierających się (w teorii) na postawie Imeha na boisku, kibole z Oporowskiej sięgnęli po szczegóły dotyczące życia osobistego napastnika WKS-u. Na półoficjalnej stronie Śląska (na stronie sponsora klubu, piwa Piast, link do strony Śląska kieruje właśnie do niej) pojawił się paszkwil na temat grającego w barwach wrocławskiej drużyny Nigeryjczyka. Długa na kilkanaście stron opowieść miała pochodzić od byłej dziewczyny Imeha. Główne zarzuty, jakie w niej padły, to niewierność w związku i bardzo słabo poparte tezy o zaniżaniu przez napastnika wieku. Tekst nie jest przez nikogo podpisany i, aby nikt nie mógł zarzucić autorowi kłamstwa, utrzymany w konwencji historii mającej miejsce dawno temu, gdzieś za górami, za lasami. Słowo baśń mi tu jednak jakoś nie pasuje. Całość można przeczytać tu.

Kolejny etap spektaklu nienawiści miał miejsce podczas ostatniego w rundzie wiosennej meczu we Wrocławiu. W ubiegłą niedzielę Śląsk podejmował KSZO. Już na pierwszej stronie sponsorowanej przez Młodzież Wszechpolską innej stadionowej gadzinówki "Śląsk to my" atak na Imeha powtórzył się. Oparto się na wspomnianych wyżej niepopartych niczym tez o zaniżonym wieku zawodnika. Poddano też w wątpliwość wiek Emmanuela Olisadebe, a za dowód miały posłużyć następujące słowa: "kilkanaście lat temu wśród drużyn Serie A testowany był gracz o takim samym nazwisku (Olisadebe), ale z datą wcześniejszą o 10 lat". Warto dodać, że po egzemplarze "Śląsk to my" ustawiają się przed meczem kolejki, a wielu młodych ludzi przychodzących na stadion święcie wierzy w każde zamieszczone tam słowo. W ten sposób domysły urastają do rangi faktów, a Imeh zaczyna być wrogiem już nie dlatego, że jest czarny, ale dlatego, że zdradzał swoją dziewczynę, no i oczywiście dlatego, że kłamie co do swego prawdziwego wieku.

Ponieważ, jak wiadomo, żaden fan Śląska nigdy nikogo nie zdradził, a kibice tego klubu często mienią się Ludźmi Zasad, Imeh musiał liczyć się z konsekwencjami swojego zachowania. Dlatego w meczu z KSZO kibice przywitali go wyrafinowaną piosenką: "Imeh gamoniu, jeździłeś kiedyś na słoniu!". Potem Imeh strzelił dwie bramki, ale to niewiele zmieniło. Kibic prowadzący doping krzyknął tylko: "Imeh strzelił dwa gole, ale to przecież niczego nie zmienia!". I zaintonował na powrót piosenkę o słoniu.

Atmosfera z każdym dniem się zagęszcza. Na gloryfikującej przemoc i rasizm stronie wroclawianie.info relacja z meczu z KSZO wyglądała następująco:

Istnieją różne sprzeczne teorie co do wyniku dzisiejszego meczu Śląska Wrocław z Ceramiką Ostrowiec. Jedna mówi, że było 0:0 - ponieważ "czarnych bramek" nie liczymy. Druga zaś uznaje dwie strzelone przez Imeha bramki wychodząc z założenia, że ten zawodnik dopiero dziś zrozumiał zasady gry w piłkę nożną...

Przedwczoraj zaś cytowana już półoficjalna strona Śląska doniosła o zajściu z udziałem redaktora "Śląsk to my" oraz Imeha i Pawła Kaczorowskiego. Oczywiście wedle relacji to ów dziennikarz (jakkowiek w tym przypadku to nie brzmi) został napadnięty przez piłkarzy.

Czemu opisuję tę historię?

Przyjaciółmi przywódców kiboli Śląska są posłowie na Sejm z Wrocławia z LPR, wicemarszałek Sejmu Janusz Dobrosz i Radosław Parda (ten, który tak zaciekle blokował Paradę Równości w Warszawie parę lat temu). Rozdawana na meczach gazetka, sponsorowana przez przybudówkę LPR, co kolejkę promuje nienawiść rasową, jeśli nie w stosunku do Imeha, to w stosunku do innych "obcych". Wypadałoby więc zapytać lidera tej partii, wicepremiera Giertycha, czy również podpisuje się pod stwierdzeniem, że do czarnych należy strzelać?

O ile jednak tego rodzaju fetor w działalności organizacji powiązanych z LPR mnie nie dziwi, o tyle należy zwrócić uwagę na problem władzom Wrocławia, które mają zainwestować w Śląsk. Wrocław od lat jest promowany jako miasto spotkań, miasto otwarte, miasto wielu kultur. Na ile taki rzeczywiście jest, to kwestia do dyskusji. Na pewno jednak nie miasto nie poprawi swojego wizerunku wzmacniając jedynie siłę sportową Śląska. Konieczne są radykalne, odważne zmiany, które wyrzucą ze stadionu przy ulicy Oporowskiej fanatycznych ksenofobów, którzy z piłki nożnej robią arenę politycznej walki. Niewiele jest do stracenia, bo jakość dopingu na meczach Śląska i tak jest żałosna.

Bardzo chciałbym móc wyjść kiedyś z meczu w zielonej koszulce Śląska i nie wstydzić się tego, że przed chwilą byłem na stadionie. W Poznaniu można, w Warszawie można. A kiedy we Wrocławiu ludzie chodzący na mecze przestaną być kojarzeni z najgorszą patologią i marginesem?

środa, 06 czerwca 2007, marek_solon
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , natk3-bk.generacja.pl
2007/06/06 16:09:46
ja już na mecze Sląska nie chodzę, chciałbym, ale nie chodzę. co mam powiedzieć mojej 6-letniej córce kiedy czarnoskórego piłkarza opluwa się stekiem wyzwisk?
-
Gość: KKKylu, drg198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/06 19:31:49
.
-
Gość: olis, abeg37.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/06 20:52:36
wolę seanse nienawiści niż seanse demagogii w stylu: "Wypadałoby więc zapytać lidera tej partii, wicepremiera Giertycha, czy również podpisuje się pod stwierdzeniem, że do czarnych należy strzelać?"
-
Gość: , host-194-54-18-162.telsat.wroc.pl
2007/06/06 21:39:11
Przez przypadek zawitałem na te stronę i pozwolę sobie skomentować, bo temat mnie interesuje.
We Wrocławiu nie ma żadnej nagonki na Imeha. Imeh może sobie spokojnie chodzić po ulicach i nikt mu nic nie zrobi. Dla porównania: niech jakiś biały człowiek spróbuje przejść się po jakimś Harlemie albo innej murzyńskiej dzielnicy.
Imeh natomiast nie jest zbyt popularny we Wrocławiu, w szczególności na stadionie Śląska, bo gra słabo, poniżej oczekiwań, a przy tym zarabia dość dużo. W poprzednim sezonie żaden zawodnik nie zarabiał połowy tej sumy, a kilku strzeliło więcej bramek.
Natomiast są ludzie,. którzy starają się powiększyć jego zasługi. Podejrzewam, ze są to rasiści i robią to tylko dlatego, ze Imeh jest Murzynem. Można na tym na przykład zbić kapitał w środowiskach kosmopolitycznych.
Nieco inna motywacje ma pewnie trener Jan Żurek, dla którego Imeh będzie podstawowym zawodnikiem bez względu na to, co zrobi. Taki na przykład Robert Rosiński został odesłany do rezerw, bo widziano go przy wejściu do knajpy. A Krzysztof Wołczek, bo się raz machnął na obronie i przez to wpadł gol. Natomiast napastnik Imeh może nie strzelić gola w 11 meczach, przestrzelić karnego, do którego nie był wyznaczony oraz być podejrzewanym o niesportowcy tryb życia i nic.
To są argumenty, których nie brakuje od początku rundy wiosennej. Karny z Polkowic był niejako ukoronowaniem postawy Imeha w Śląsku. Wcześniej w meczu z Kmitą Zabierzów nie wykorzystał on 7 okazji stuprocentowych. Nieporozumieniem jest wysławianie Imeha za strzelenie dwóch bramek przeciwnikowi, który przyjechał z dwoma rezerwowymi, kilkoma juniorami i jeszcze kończył mecz w dziesiątkę.
Ale wiele by można pisać o wyczynach reszty zespołu w tym sezonie i niewiele byłoby słów pochwały. Problem Imeha polega na tym, że fizycznie się wyróżnia, a w grze już nie.
Również tezy o jego zaniżonym wieku nie są niczym niepoparte. Zeznania jego byłej dziewczyny to jeśli nie poważna przesłanka, to przynajmniej coś, co rzuca cień wątpliwości.
Wrocław od lat jest promowany jako miasto wielu kultur. Czy klub sportowy też powinien być multikulturowy to dla mnie nie jest oczywiste. Szczególnie w Śląsku możemy mieć co do tego wątpliwości znając chociażby najnowszą historię klubu. Po każdym spadku z pierwszej ligi w drużynie nie miał kto grać, bo niezwiązani z miastem zawodnicy poodchodzili do innych zespołów, a praca z młodzieżą oraz promowanie wychowanków ostatnio mocno upadło. Zresztą nawet FIFA i UEFA zauważyła ten problem i niedługo trzeba będzie ograniczać liczbę sprowadzanych najemników. Czy te organizacje posądzimy o ksenofobię?
Na koniec kwestia wyrzucenia radykalnych ksenofobów. Poza nimi nie ma sił, które są w stanie stworzyć doping na stadionie, a każdy znający się na temacie może rzucić wiele przykładów, kiedy tzw. chuligani okazywali się być jedynymi prawdziwymi kibicami potrafiącymi pomóc drużynie w ciężkich czasach. Do stracenia jest bardzo wiele, że podam przykłady klubów z wielkich miast, które nie miały kibiców i dziś już się nie liczą: Gwardia Warszawa, Garbarnia Kraków, Olimpia Poznań, Ślęza Wrocław…
Jeśli się wstydzisz we Wrocławiu chodzić w koszulce Śląska, to chyba masz jakiś problem. No chyba że niczym się nie różnisz od społecznych patologii i cały świat odbierasz stereotypowo.
Pozdrawiam i zapraszam na mecze Śląska w następnym sezonie. Siedząc przed komputerem ani nie pomożesz klubowi, ani nie będziesz miał właściwej perspektywy na sprawy, które opisujesz.
Filip Podolski
-
Gość: , avk198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/07 12:17:18
Na stadionach, ani nigdzie indziej nie ma miejsca na rasizm. O czym to w ogole dyskutować? Jak ktoś twierdzi inaczej to zwyczajnie niedomaga pod względem intelektualnym. To jest naprawdę bardzo proste.

Na Koronie udało się z tym błyskawicznie uporać, we u nas jakby się ktoś za to na poważnie wziął też by się udało.
-
Gość: Kylu, dsj102.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/07 15:17:16
Te, Maro, ty tak na poważnie? Jak starasz się o angaż we Wyborczej to nie tędy droga. W tych Twoich wypocinach jest więcej nowomowy niż w "Przeglądzie" albo radosnej twórczości Krzemińskiego. Parę słów-kluczy, ideologia zamiast rzeczywistości, tandetne manipulacje; wzorcowy przykład kondycji polskiej socjologii i dziennikarstwa;-) Miałem iść na podyplomowe na UW, ale pierdolę, pranie mózgu to ja mam zapewnione całkiem gratis przez internet i prasę.
Biednego Muzinka nie lubią źli kibole,olaboga. Weź jeszcze w obronę Czarka Kucharka, bo na Polonii biedaczka wyzywają.
Seksizm, Rasizm, Alkoholizm!!! :P
-
2007/06/07 17:07:53
Kylu,

Gdybyś znał mnie lepiej, wiedziałbyś, że jestem i byłem krytykiem Wyborczej. Zwróć, proszę Cię, uwagę na to, że nie bronię człowieka, który zarażał warszawianki wirusem HIV. Bronię piłkarza, który nie strzelał bramek, który różni się od wielu sobie podobnych jedynie kolorem skóry, i tylko dlatego stał się obiektem ataku. Nie drwin, tylko ataku.

Ideologia zamiast rzeczywistości? Powiedz mi Kylu, skąd ty możesz znać wrocławską rzeczywistość siedząc w Ostrołęce lub na trybunach na Konwiktorskiej?

Nowomowa? Pisząc tę notkę ważyłem słowa. Jeśli przyczepiasz się do zwrotów takich, jak "fanatyczni ksenofobowie" to poczytaj sobie teksty, które znajdziesz w odnośnikach w notce. Jeśli one Cię nie rażą, to niestety oznacza, że Ty masz problem.
-
Gość: olis, abfn154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/07 18:46:40
Pragnę przypomniec podstawową zasadę, która rozstrzygnie ten spór-Dobry murzyn to martwy murzyn.Oi! Oi! Motor RKS
-
Gość: , avk198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/07 23:37:37
"Biednego Muzinka nie lubią źli kibole,olaboga. Weź jeszcze w obronę Czarka Kucharka, bo na Polonii biedaczka wyzywają."

A Czarek Kucharski to gra aktualnie w Polonii? Kiedykolwiek grał tam (słabo - i dlatego go wyzywaja)? Wyzywaja go bo jest murzynem.

Dostrzegasz teraz słabość swojej argumentacji, czy trzeba dodatkowo tlumaczyć?

Przedstawiciel rasy panow sie znalazl.

Uwierz mi, że słowa te są uzasadanione - jestes kretynem gosciu

-
Gość: olis, abeq92.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/08 07:49:40
kucharskiego wyzywaja nie dlatego ze jest murzynem ale dlatego ze jest kucharskim.wsio.
MIŁOŚĆ MŁODOŚĆ NACJONALIZM!!!!!
-
Gość: , dqw116.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/08 10:39:57
Wszystko pięknie, ale mi chodziło przede wszystkim o fragmenty dotyczące LPR. Sorry, ale o jest właśnie manipulacja i demagogia, jak słusznie zauważył Misiek. Giertych i Parda, gazetki rozdawane przez MW, Imeh na słoniu, koleś pijący zdrowie Adolfa, no kosmos po prostu, widzisz tu jakiś związek przyczynowo-skutkowy? Znajomym kibiców Śląska jest Schetyna, on też odpowiada za "nienawiść" na trybunach i to co kibole opisują w "gadzinówkach"? Wybacz ale wizja posła Dobrosza podburzającego kibiców przeciwko Imehowi do mnie nie przemawia:-)

A co do samej sytuacji z Muzinkiem? Hmmm... Oklaskiwałem bramki Imeha w Grajewie, przybijałem z nim piątki w Łęcznej, nie mam powodów by go nie lubić. Zachowanie kibiców WKS wg mnie można rozpatrywać w kategoriach stadionowego chamstwa, ewentualnie głupoty, bo dotyczy zawodnika własnego klubu. Chyba, że traktujemy wszystko śmiertelnie poważnie. Wtedy nowego znaczenia nabierają przy śpiewki o chęci wymordowania kibiców przeciwnika czy spaleniu stadionu rywali;-) Ot, stadionowy folklor. Macie po prostu kibiców buraków rodem z połowy lat 90-tych;-)Jakieś odgórne próby zmiany zachowań źle mi się kojarzą,
dlatego zakazy stadionowe za manifestowanie swoich, nawet głupich poglądów uważam za słabą akcję. I tyle.
A rasizm w Polsce? Może się mylę, ale wg mnie to bardziej kabaret niż zagrożenie. Zdzichu Kozłowski, niewyszukane przyśpiewki, bazgroły na murach, itp. klimaty. Nie ma czym się podniecać.
Pozdrarian.
-
Gość: Kylu, dqw116.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/08 10:41:45
To pisałem ja, Jarząbek:-)
-
Gość: olis, abev241.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/08 15:28:47
Podales reke babmusowi?????O nieeeeee!!!!!!to ja już tobie nigdy nie podam.
-
Gość: , bck189.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/21 16:27:37
a kto by ci chciał ręke podać? jesteś tylko rasistowskim śmieciem, który nic nie znaczy...
-
Gość: Olis, abep122.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/24 09:41:58
smieć to cie zrobił i spierdolił(śmieciu)

Blogi Sportowe